Wewnętrzne dziecko

Staram się bardzo być matką dorosłą, mądrą, spokojną, strojną w ciszę i piękno. Nie jestem jednak w tym mistrzem. Klnę, błądzę, jestem na siebie wściekła,  często także czuję bezsilność , bo te wszystkie cnoty, które chciałam posiadać i kierować się bywają niestety tłamszone przez małą dziewczynkę mieszkającą gdzieś w moim sercu, duszy i pamięci. I właśnie ta mała dziewczynka stoi na przeszkodzie bycia matką wystarczająco dobrą.
Z drugiej strony, w tej grubiutkiej piegowatej dziewczynce w czerwonym wełnianym wdzianku zrobionym przez Mamę na drutach, drzemie piękno, które pozwala mi Być z moim dzieckiem.
A "być" to zupełnie coś innego niż " karać, nauczać, zakazywać, straszyć, wyzywać". Bycie z dzieckiem oznacza współistnienie.
Jednakże ta mała dziewczynka domaga się uwagi, pocieszenia, miłości. Nie chcąc chować jej głęboko w szafie, staram się być dla niej wyrozumiała i dobra.
 Czasem usypia, lecz nie na długo .....
I tak sobie dumam nad tym, że chyba nie ma nic ważniejszego na drodze stawania się matką "wystarczająco dobrą" niż naprawienie relacji ze swoim "wewnętrznym dzieckiem".
Dlatego też w codzienności z naszymi dziećmi, spróbujmy jednocześnie pochylić się nad dzieckiem w nas samych. Wystarczy wyciągnąć do niego rękę, pogłaskać w wyobraźni po głowie i podążać przez życie trzymając się za ręce.
I wtedy to dziecko tkwiące w nas stanie się przewodnikiem po krainie dzieciństwa naszych pociech,
a życie ich stanie się jeszcze szczęśliwsze.


 


 







10 komentarze:

  1. też klnę, choć staram się ograniczyć swoje słownictwo ... nie zawsze mi to wychodzi.
    Każda z nas jest dobra matka mimo popełnianych błędów . Przecież przy narodzinach nikt z nas nie dostał książeczki z "instrukcją obsługi dziecka " :)

    fotki i stylówka - cudna !

    OdpowiedzUsuń
  2. Zamiatam, zamiatam... ścieram kurze i w głowie układam sobie post o tym jak chciałam być matką idealną, trzymać wszystko w ryzach i mieć nad wszystkim kontrolę. Wchodzę do Ciebie i czytam częściowo moje. <3
    Jesteś najlepszą matką, pamiętaj o tym ! <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta historia z wewntetrznym dzieckiem zajmuje mnie juz dlugo. Bardzo dlugo. Niezwykle trudno jest to dziecko udobruchac i tak zbudowac, zeby zbyt czesto przez nas nie przemawialo. U nas w gazecie od czasu do czasu sa kursy terapeutyczne, gdzie to wewnetrzne dziecko ujarzmic mozna. Tylko ze za kurs trzeba zaplacic 200 euro.... Drogo. Warto, ale drogo...

    OdpowiedzUsuń
  4. oj ja też chciałabym być mamą idealną, ale ze mnie jeszcze taki dzieciuch jest...;/ normalnie jakbym czytała o sobie <3 Iwonko piękny tekst :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Bo dobrze jest czasem okazać słabość sobie i swojemu dziecku. Ja często klnę jak szewc, zbyt często. Taki sposób na rozładowanie negatywnej energii. Nie chowam się z tym przed Fr., bo gdyby kiedyś przypadkiem usłyszała runęłoby Jej przekonanie o posiadaniu matki bez przywarów, a teraz wie, że robie coś czego sama nie pochwalam.
    A wewnętrzne dziecko... :) mam wrażenie, że im dłużej jestem mamą tym mniejsze mam opory, żeby zachowywać się beztrosko :) przynajmniej w chwilach relaksu i zabawy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ach ja już w bycie idealną matką dawno zwątpiłam i przestałam sobie tym głowę zawracać i o dziwo przyniosło to dobry efekt...bez spinania jest łatwiej ;)
    aaa i jak dla mnie posiadanie w sobie dziecka to mimo wszystko piękna sprawa!
    buziak

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej każdy jest najlepszą matką jaką może być dla swojego dziecka,pamiętaj o tym:)
    A co do przekleństw sama klnę jak szewc i muszę się oduczyć puki mała dobrze nie mówi;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowną jesteś mamą :) Każda z Nas ma chwile słabości :)

    P.S. Kurteczka piękna <3
    Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Każda mama jest idealna dla swojego dziecka , jak każdej zdarza sie czasem gorszy dzien i chwile słabości ;)
    Ja wyladowuje sie w kuchni kroje siekam odpręża mnie to

    OdpowiedzUsuń
  10. Super stylóweczka :) a co do tekstu, też staram się aby moja córka była szczęśliwa, a ja chcę być dobrą mamą mimo wszystko :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :)

 

Facebook