Ćwieki w wersji domowej....


Długo zabierałam się do tego posta, wszystko dlatego, że czasu brak :D pracy nagle mnóstwo.
Od tłumaczeń do młodzieży, która uświadomiła sobie, że matura za pasem więc trzeba nadrobić zaległości.
Jakby tego było mało Sofkę dopadła trzydniówka, ale trzyma się dzielnie, tylko uśmiechu jakby mniej...
Dlatego też każdą wolną chwilę jej poświęcam , bo potrzebuje mnie jeszcze bardziej...

Moda na ćwieki pojawiła się kilka sezonów temu widywane były głównie na czarnych ramoneskach, butach i torbach i były kojarzone ze stylem rockowym. Dziś szał na ćwiekowane ubrania trwa nadal, ale można je nosić dosłownie na wszystkim i na każdą okazję.
Pierwotnie stylizacja miała wyglądać całkiem inaczej, ale nie chciałam mojej choruszki męczyć, wiec wyszło domowo i na luzaka :D










A następny post będzie podwórkowy bo pogoda w końcu dopisuje :D

Koszula: Zara
Leginsy: Next z SH
Ladybug: Kollale

5 komentarze:

  1. Boska, koszula! Prosto i na temat :) Kocham tę koszulę i śliczny usmiech dzielnej 'choróbki" ;)! Życzę zdrowia :)i czekam na posta podwórkowego!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ślicznie wygląda w tej koszuli. Lubię taki styl;)
    Życzymy zdrówka!!

    juliettafashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy :D
      Dzisiaj już znacznie lepiej uśmiech powrócił i broi od samego rana :)

      Pozdrawiamy

      Usuń
  3. bardzo się chyba nie meczy Sofka, bo świetnie wygląda! zdrowia dla Małej :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :)

 

Facebook