Moje codzienne zmagania

Jesteś w ciąży! 
Przez 9 miesięcy nosisz w sobie, rodzisz w bólach, pół roku nie śpisz w nocy,
 i co? okazuje się, że ona i tak jest podobna do tatusia!
Myślisz sobie: no cóż może chociaż będzie pomocna w obowiązkach domowych!
Mijają miesiące, dzieć rośnie, przesypia noce, w dzień sam udaje się na drzemki, sprząta przerzucając zabawki z jednego konta w drugi.
 Rozsypując kaszkę po dywanie, doprawia to przyprawami i głośno krzyczy "Mamo" "łooo"
włos ci się jeży, myślisz sobie dopiero co sprzątałam! 
Zakasasz rękawy i sprzątasz na nowo.
Nastaje chwila ciszy. Dumasz, chyba czymś zajęta! Odkrywasz swoją artystkę malującą kremowe obrazy na szybie. Uśmiechasz się widząc jaka skupiona ;)
Jakby tego było mało jesteś ciągle w biegu. 
Twoim trenerem jest 16 miesięczny brzdąc z burzą włosów.
Trener biegnie, a ty za nim. Całe szczęście, że trener biega słabo, często upada dając ci chwilę by złapać oddech.
Trener staje się też strażnikiem twojej diety. Kiedy cokolwiek jesz zabiera ci z rąk i sam konsumuje.
Co robisz? Jesz kiedy śpi, a że śpi krótko twoje posiłki stają się coraz rzadsze...
Myślisz sobie to dopiero początek,co to będzie dalej....!

--------------------

Wybrałam zdjęcia, które najbardziej tu pasują, tym razem nie zwracajcie uwagi na stylizację to taki nasz domowy 'misz masz" .













Bluzeczka: Next sh
Majteczki: GAP sh
Apaszka: Zara



19 komentarze:

  1. Artystka rośnie jak nic!
    Najlepsze są te chwile ciszy - myślisz sobie: wspaniale, dziecko się zajęło sobą, jest chwila by załapać oddech. Ale cisza trwa za długo, szukasz dziecka, które jak się okazuje wylało na dywan przyspieszacz opalania, macza w nim rączki i rozsmarowuje na meblach. Taką to historię miałam ostatnio, a od początku istnienia Oli to z milion takich. Jedno jest pewne - nie opłaca się remontować mieszkania jeszcze przez... kilka lat. ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tych historii na pewno będziemy miały jeszcze sporo ;D
      Remontować nie zamierzam, za kilka miesięcy przeprowadzamy się na większą przestrzeń na łonie natury ;)

      Usuń
  2. Domowe misz-masze są najlepsze! Najnaturalniejsze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez tak sadzę i to nic, ze do siebie nie pasują ;)

      Usuń
    2. heh, my mamy same misz masze bo po domu śmigamy obie w 'wyjściowych' ciuchach ;)
      początek już nie raz na fb widziałam i zawsze mnie rozbraja... :D 2 znajome w ost miesiącu urodziły córeczki i wizualnie ( bo o charakterku nic póki co powiedzie c nie można) skóra zdjęta z tatusia:)

      Usuń
    3. U nas dalej nieustannie skóra zdjęta z tatusia, co do charakteru to chyba więcej po mnie, ale to jeszcze się ukształtuje ;)

      Usuń
  3. Oj nie ważne do kogo dziecie podobne ważne aby było zdrowe :) mi jest strasznie ciężko oceniać podobieństwa,musze być coś na maxa do zauważenia!Madzik to za młodu niby tata teraz,że ja ale czasem mówią że tata więc co osoba to inne zdanie(tak mi się z dzieciństwa przypomniało,że rodzina taty mówiła,że ja do niego podobna a mamy że do niej :D)
    No i ta cisza zawsze coś złego znaczy :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Hehe uśmiałam się ;)

    Śliczny ten Twój trener !

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas jest na odwrót ! Podobna do mamusi a charakter tatusia :)
    Zdjęcia spontaniczne są najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tez lubię takie spontaniczne migawki ;)

      Usuń
  6. Uwielbiam zdjęcia codzienne :) A to z pieskiem... zwierzaki mają raj przy dzieciach, ciągle im coś pysznego spada na ziemię ;)
    I jak czytam Ciebie przypomina mi się moja codzienność, wystarczy odwrócić głowę i zupę zamieszać, a dziecko już radośnie upaprane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) nasz pies odkąd S. je sama nigdy nie chodzi głodny ;)
      Sofka ciągle coś wymyśla, bym się za bardzo nie nudziła...

      Usuń
  7. śliczne zdjęcia małej artyski:) u nas mały B. ma ciemne włoski po tacie, ale twarzyczka chyba zamienia się w podobną do mamusi:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówią że to się zmienia, ale przeważnie synusie podobni do mamusi ;)

      Usuń
  8. heheh i jak tu nie kochać takiego dziecka... :DDD

    OdpowiedzUsuń
  9. Az mi się buźka uśmiechnęła od ucha do ucha:)
    Zabawnie jest przy dzieciach choć czasem bardzo potrafią irytować.
    Pięknie tu u Was:)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :)

 

Facebook