Gdy mowa bywa złotem...

Jeszcze mieszkając w UK chciałam by moje dziecko było dwujęzyczne,
 ba marzyłam nawet by się tam urodziło i miało lepszy start...
Los był jednak przewrotny i napisał zupełnie inny scenariusz,
czy gorszy? z perspektywy czasu wiem że nie.
Dlatego sama postanowiłam wpłynąć na jej dwujęzyczność.
Tak, mówię do mego 1,5 rocznego dziecka w języku angielskim. I dla większości otoczenia uchodzę za dziwadło, ale uodporniłam się na to, dla mnie najważniejsze jest, że S. rozumie co się do niej mówi i coraz więcej wyrazów powtarza.
Pewnie się zastanawiacie skąd ten pomysł! Otóż jeszcze na studiach uczono nas, że dla maluchów nauka dwóch języków jednocześnie jest równie łatwa co jednego, a co za tym idzie doskonale rozróżniają który język jest który. A naukę można rozpocząć już w momencie wypowiadania pierwszych słów.
W tym wszystkim posiłkuje się  książkami,  które czytam S. codziennie, tłumacząc, opisując obrazki.
A książek przybywa, bo inwestować w nie uwielbiam.
I uwierzcie mi tez się zastanawiam jaki będzie skutek tej nauki, czy będę zmuszona wysłać dziecko do dwujęzycznego przedszkola, szkoły? Czas pokarze.
Póki co liczy się tu i teraz.







 




 



 
 
 
Marynarka: Pepco
Bluzeczka: Old Navy
Spodenki: Zara sale
Rajstopy: Wola
Trampki: Zara
 
 
 
 

18 komentarze:

  1. super sprawa, ja się wcale nie dziwię, bo to w moim otoczeniu dość popularne :) zazdroszczę znajomości języka, bo mi się zapomniało ( od czasu skończenia liceum- 3 lata- mój ang ograniczał się do kilku zwrotów przy pracy w gastronomi, słuchania ang piosenek i czasem oglądałam serial/ film bez tłumaczenia) choć proste zwroty, kolory, zwierzątka itp to nie problem dziecka nauczyć!
    My chcemy Lu zapisać do językowego przedszkola, najlepiej na ang i np francuski... czas pokaże czy stać nas będzie na to, bo w Warszawie mają ceny! :(
    -
    Twoja Sofka to super rozgadana, przynajmniej w porównaniu do mojej :P tak więc spokojnie możesz działać w tym temacie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No domyślam się, że u was w Warszawie to ceny są kosmiczne. Ja za to będę miała inny problem, bo jeśli się zdecyduje wysłać ją do takiego przedszkola to nie wiem czy takowe znajdę w moim mieście...chyba że to się zmieni przez najbliższy rok....
      Póki co od września Sofie będzie chodzić na zajęcia ogólnorozwojowe dla 1,5 roczniaków...

      Usuń
  2. świetny blog :)

    zapraszam do mnie http://alex-faashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. ja też czytam mojemu B. po angielsku:) wcześniej słuchał też angielskich piosenek, ale jakoś to akurat zaniedbałam...myślę, że chociaż samo osłuchanie się z językiem może w przyszłości zaowocować:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czemu za dziwaka? Przecież nie uczysz dziecka angielskiego dla biznesu, czy godzinami nie trzymasz przed ilustrowanym słownikiem. Świetnie, że jesteś w tym konsekwentna, bo przyniesie to ogromne efekty, a i Dziecko Ci może kiedyś podziękować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki to chyba urok mniejszych miast, jak coś odbiega od standardów to jest dziwne.
      Nie którzy myślą chyba, że robię to dla szpanu (a tak nie jest chcę po prostu by moje dziecko miało styczność z tym językiem od początku) i robią wielkie oczy jak spotykają na ulicy, bo jak skoro jestem polką mówię do dziecka w obcym języku...

      Usuń
  5. Bardzo świetny pomysł i gdybm potrafiła super gadać po innemu niż nasz ojczysty to i pewnie bym to robiła a tak to niechce dziecku w głowie mieszać moim kaleczeniem :) ale bedąc u tatusia w formie zabawy tatuś gadał do niej po niemiecku,szczególnie liczby i ona to pamięta! więc teraz czekam na efekty waszych lekcji :) buźka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I wcale się nie dziwie że pamięta, bo dziecko chłonie bardzo szybko :D może dzięki tacie niemiecki nie będzie jej obcy :D
      A my zobaczymy jakie u nas będą efekty :D

      Usuń
  6. Popieram ! Ja nie ufam swojej "poprawnej" wymowie, więc ograniczam się do tego czego jestem pewna, ale "uczymy" się rozumienia podstawowych zwrotów. Oglądamy krótkie bajki po angielsku.:) Nie sądzę, aby było to krzywdzące. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego też się nauczy i to nawet sporo :D

      Usuń
  7. I ja jestem za!! ja gdy się tylko dowiedziałam,ze w naszym przedszkolu bedzie godzina dwa razy w tygodniu angielskiego od razu ją zapisałam ;) i jak teraz pięknie liczy do 10 po angielsku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, że u was w przedszkolu ta godzina angielskiego jest dobrze wykorzystana i dzieci chętnie się uczą, bo u nas podejście niektórych prowadzących jest tak słabe że są to godziny stracone...

      Usuń
  8. Super pomysł!!! Podziwiam Cię za determinację i wytrwałość ! Oby tak Dalej :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje.
      Mi jest może trochę łatwiej bo jestem nauczycielem tego języka i łatwo nie odpuszczam :D

      Usuń
  9. Ja śpiewam Mojej angielskie piosenki :P i jak na razie nauczyła się też jednego zwrotu od świetnych hotelowych kelnerek we Włoszech - give me 5! Mówi: Gi mi faj i podaje rączkę. Ja uważam, że nic tak nie uczy języków jak dłuższy pobyt w danym kraju i kontakt z żywym językiem. Ja nie mam napięcia na nauczanie języka. Myślę o 2- języcznym przedszkolu, ale nie mam jakichś wielkich oczekiwań co do efektów - kontakt z językiem ważny, niech się osłucha choć. Ale jak podrośnie to pomyślę, jak to urządzić aby na dłużej mogła z żywym językiem się stykać. Jest teraz tyle możliwości już na poziomie gimnazjum, nie mówiąc dalej, że się w głowie kręci. Tyle opcji łącznie i ze szkoła i studiami za granicą i wcale nie musi to być drogie bo są różne stypendia i granty, trzeba tylko poszukać i włożyć trochę wysiłku :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja uważam, że uczenie dziecka od samego początku dwóch języków jest super świetne !
    żałuje, że nie znam perfect żadnego obcego.
    dwujęzyczne dzieci mają bardziej elastyczny mózg. nauka wielu rzeczy w przyszłości przychodzi im łatwiej.
    jest wiele, wiele plusów.

    na szczęscie Moja siostra to nauczycielka języka angielskiego i na pewno Nelkę bedzie uczyła już niebawem języka.
    będę też Kornelii puszczała bajki w języku angielskim :)

    w taki sposób mój kuzyn nauczył się właśnie obcego języka.


    pozdrawiam ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem nauczycielem tegoż języka i wiem co, w jaki sposób i kiedy przekazywać dziecku bo zaowocowało w przyszłości :D

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :)

 

Facebook