Czekamy na wiosnę...

Czekając na wiosnę, zbliżającą się coraz większymi krokami kompletujemy garderobę.
Jak co roku o tej porze przeprowadzam przegląd dziecięcej szafy. W której niewiele pozostało. Wyprzedając wszystko, co za małe skorzystałam z końcówek wyprzedaży i zapełniłam ją kilkoma perełkami. W tym roku również ominęłam sieciówki i skupiłam się na rodzimych markach, kilka rzeczy znalazłam w tak lubianych przeze mnie sh. Zapytacie zapewne dlaczego nie kupuję w sieciówkach? Już wam kiedyś pisałam i zdania nie zmieniłam - większość tych rzeczy ma wysoką cenę, a materiał jest tak kiepski, że po dwóch praniach nadaje się jedynie do noszenia po domu nie lubię również, gdy na ulicach każde dziecko ubrane jest w to samo. 
Tym sposobem skończyłam z hurtowymi zakupami i skupiłam się na tym co najpotrzebniejsze.
W szafie znalazło się miejsce na kurtki, płaszczyki, sukienki, bluzy, body, spodnie.
Do tego kilka dodatków, które sukcesywnie będziemy uzupełniać, oraz trampki. Na szczęście kilka par z zeszłego roku wciąż pasuje z czego najbardziej ucieszył się mój portfel ;)

Więc!
Wiosno przybywaj jak najszybciej...























1 komentarze:

Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :)

 

Facebook