Pod górkę!

Jako młoda Matka często chodzę z dzieckiem na spacery. Początkowo myślałam, że będzie to rekreacja. 
Z czasem okazało się jednak, że uprawiam chód z przeszkodami. Sofie zaciekawiona ogląda świat z swojej perspektywy. Ja ze swojej. Świat z mojej  perspektywy człowieka pchającego wózek nie bardzo mi się podoba. Powiem więcej irytuje mnie nawet.
Wychodzimy z domu, tu na szczęście bez przeszkód, ktoś mądry wymyślił szerokie drzwi! Stajemy na chodniku. Idziemy! I tu pierwsza przeszkoda wysokie, nie dostępne krawężniki. Znacie to? Tu i tam spotykam pojazdy na swoim szlaku. Ale to nic. Nie z takimi przeszkodami dawałam sobie radę. Kieruje się w stronę parku. Niestety chodnik w połowie rozkopany, nie dam rady przejechać wózkiem. Wjeżdżam na ścieżkę rowerową. Mijający mnie rowerzyści, krzyczą, że to nie dla mnie droga. poziom złości wzrasta. Ale idę dalej. Przechodząc obok galerii widzę interesująca wystawę. Chętnie bym weszła. Szybko się wycofuję. Z wózkiem? Do galerii? Chyba oszalałam.
W parku lepiej. Dużo wózków i świeże powietrze. Marzę, by mi się nie zachciało skorzystać z toalety. Dla wózkowych jest niedostępna. Dużo schodów i wąskie drzwi. Pewnie myślą, że wózkowi nie siusiają! 
Wracając, chce zrobić zakupy w sklepiku osiedlowym. Jednakże żaden nie jest dostępny dla wózkowych. W jednym wysokie schodki, w innym wąskie drzwi, a w kolejnym okazuje się, że nie dam rady między półkami dojechać do kasy. Sprzedawca sugeruje bym zostawiła wózek z dzieckiem na zewnątrz. Złość znowu wzrasta. pewnie wózkowi nie robią zakupów!
Wracam do domu, dochodzę do wniosku, że moje miasto daje mi jawny przekaz, że posiadanie dziecka to "Kosztowna sprawa", i tak jak kiedyś ktoś powiedział: Rodzisz dziecko - znikasz z publicznej przestrzeni. I nie narzekaj, bo macierzyństwo to "poświęcenie, zdolność do wyrzeczeń i radzenie sobie z każdą przeszkodą bez słowa skargi". Matka zniesie wszystko z pokorą, a ten wysoki krawężnik jest tylko tego symbolem.




















TuTu: Pepco
Bluzeczka: Baby Gap
Sandałki: Geox

 

12 komentarze:

  1. No niestety takie życie...
    Zachciało się Mutsy :p doskonale wiedzialan że są szerokie ( szersze niż reszta) ale i tak kupiłam :)
    fajna tu tu <3 muszę się w końcu do jakiegoś pepco wybrać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pociesze cię, że Maclarenem w osiedlowych sklepikach tez wymanewrować nie idzie :D

      Usuń
  2. Na szczęście to już za mną, ale pamiętam te różne pułapki, u mnie największy ból to był totalny brak chodników na mojej wsi :( żeby gdzieś dojść zapomnij, zwłaszcza z wielką gondolą ...

    OdpowiedzUsuń
  3. jaka cudna!!a jąką ma śliczną spódniczkę!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mała jest przeurocza:) Spódniczka tutu, rewelacja, widziałam ją u makóweczki, chyba muszę ją mojej Sarze zakupić, bo jest prześliczna:)

    Bliźniakowo pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TuTu kupiłam jakieś 3 tygodnie temu, ale myślę, że jeszcze będą :D

      Usuń
  5. Oj coś wiem o tych wózkowych przeszkodach:/ Maleńka cudna na wskroś:)) Pozdrawiam ciepło:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba poczekać, aż dzieci przestaną wózkami jeździć wtedy będzie lżej :D

      Usuń
  6. Jak przestaną jeździć wózkami, to ich w sklepie nie upilnujesz :D
    U mnie jedna wyrosła z wózka, druga się wozi, więc ta pierwsza nie chce być gorsza i tyłek zawraca, że do wózka chce... Paranoja. Mój obecny nabytek jest mały i wszędzie wchodzi, ale przerabiałam quinny buzza - to dopiero krowa... Z wielu rzeczy musiałam rezygnować...
    Tutu super... podoba mi się, ale biję się z myślami,czy kupić :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TuTu warta grzechu i jedyne 14,99zł więc nie ma co się zastanawiać :D
      Nasz nabytek, który jest mały jeździ samochodem z mężem więc kiedy jest potrzebny to go nie ma :D Niestety czasem trzeba z przyjemności rezygnować, ale staram się nie zapominać też o sobie :D

      Usuń
  7. Moja Mia od kiedy skończyła 2 lata wózkiem nie jezdzi.. uparła sie,ze za duża jest i od tamtej pory nie używamy :)tutu mamy panterowa,ale z H&M też cudną.. :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :)

 

Facebook